poniedziałek, 31 grudnia 2012

Brownie


  • 2 gorzkie czekolady (lub białe)
  • 125 ml oleju (ew. 3/4 kostki masła, roztopionego)
  • 4 jajka
  • 100 g mąki
  • 200 g cukru
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, studzimy lekko. Miksujemy z olejem i mąką. Następnie dodajemy cukier i jajka. Mieszamy dokładnie i wylewamy do formy, u mnie prostokątna o wymiarach 21 x 15 cm.
Pieczemy ok 20 minut w średnio nagrzanym piekarniku pamiętając, że brownie powinno być wilgotne, a wręcz półpłynne w środku, przypomniające zakalec :)





niedziela, 16 grudnia 2012

Dżem z pomarańczy i skórka kandyzowana


Na blogach króluje skórka pomarańczowa, dodam swoją i ja ;)

Dżem powstał jako produkt uboczny skórki w cukrze:) Skórkę kandyzowaną można przygotowywać na kilka sposobów; można tylko zasypać cukrem lub smażyć. Taką jak ta, robiła moja Babcia.
Polecam użyć do obierania pomarańczy obieraczki do warzyw, która cieniutko ścina skórkę bez albedo. Sposób krojenia oczywiście dowolny, ja kroję w paseczki; można w kosteczkę.
  • 3-4 kg pomarańczy
  • ok 1,25 kg cukru
Pomarańcze szorujemy dokładnie, wycieramy i obieramy ze skórki. Ważne by skórka była cienka, bez białej warstwy. Kroimy ją drobno, mieszamy z cukrem (ok 250 ml), przekładamy do słoiczka i odstawiamy do lodówki na kilka tygodni.

Pomarańcze obieramy z białych, gąbczastych skórek, kroimy i przekładamy do rondla. Podsypujemy cukrem i gotujemy/smażymy na małym ogniu aż pomarańcze się rozpadną, zmiękną, zmniejszą swoją objętość i połączą się z cukrem w szklistą masę. U mnie trwało to kilka godzin bo owoce miały bardzo dużo soku.
Przekładamy do słoików i pasteryzujemy.







piątek, 14 grudnia 2012

Tarteletki korzenne



Składniki na 5 szt.

Ciasto:
300 g mąki
120 g masła
szczypta soli
2 żółtka
2-3 łyżki wody

Nadzienie:
½ szklanki melasy trzcinowej
½ szklanki brązowego cukru
1,5 szkl. wrzątku
2 łyżeczki przyprawy korzennej do pierników
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w odrobinie wody
1 pomarańcza
3 łyżki białego cukru

folia aluminiowa i sucha fasola/groch/soczewica do pieczenia „na ślepo”

Masło rozcieramy z mąką aż powstanie kruszonka. Dodajemy sól, żółtka i szybko zagniatamy. Jeśli ciasto jest zbyt suche dodajemy wodę. Odrywamy po kawałku ciasta i wałkujemy dokładnie, po czym wylepiamy natłuszczone foremki i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy foremki, każdą wykładamy szczelnie folią i wsypujemy na wierzch nasiona. Pieczemy spody w temp. 180 st. C. ok 25-30 min. Dzięki temu ciasto nie straci kształtu.
Czas pieczenia zależy od rodzaju piekarnika i grubości ciasta, najlepiej sprawdzić jego stan po kwadransie. Pod koniec pieczenia możemy zdjąć folię żeby ciasto się zarumieniło. Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia.
W rondelku przygotowujemy syrop z cukru. 3 łyżki białego cukru podgotowujemy        z 0,5 szklanki wody. Pomarańczę obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Wrzucamy do syropu, gdy cukier już się rozpuści, całość gotujemy ok 5-10 min.
W drugim garnku mieszamy razem melasę, brązowy cukier, przyprawę do pierników     i wrzątek. Gotujemy na małym ogniu aż cukier się rozpuści. Należy mieszać cały czas masę i nie zostawiać bez kontroli gdyż może wykipieć. Dolewamy rozpuszczoną w odrobinie wody mąkę ziemniaczaną i mieszamy nadal. Masa zgęstnieje i bedzie przypominać w konsystencji kisiel. Jeśli jest zbyt rzadka można dodać więcej mąki.
Na upieczone spody wykładamy łyżeczkę pomarańczowej marmoladki i wylewamy lekko przedstudzoną masę korzenną. Odstawiamy do zupełnego ostygnięcia.


czwartek, 6 grudnia 2012

Ciasto z suszonych owoców



Książka Marty Gessler "Kuchnia Marty. Kolory smaków" przeleżała na mojej półce kilka lat zanim sięgnęłam po nią, by się zachwycić. Prawdopodobnie kupując ją byłam na innym etapie żywieniowo-kulinarnym;) Obejrzałam dwa razy i odstawiłam, by nabrała "mocy urzędowej". A kiedy już jej nabrała...stała się dla mnie jedną z podstawowych pozycji w mojej kuchni. Trafiła idealnie w mój gust i smak, który zmienił się na przestrzeni lat.

Sernik bananowo-karmelowy, ciasteczka marchewkowe, zielone kopytka, kurczak w kokosie, tarta limonkowa...to tylko nieliczne propozycje smaczne, zdrowe, kolorowe...
Dziś proponuję przedświąteczne ciasto z suszonych owoców Marty Gessler, które można upiec kilka tygodni przed świętami a potem tylko szczelnie opatulić, schować i raz na tydzień dokarmiać ;)
Poniżej przepis z niewielkimi zmianami.


  • 250 g mąki pszennej (w oryginale tortowa)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej (u mnie "5 smaków")
  • 2 jajka
  • 125 g masła
  • 150 g brązowego cukru
  • 400 g rodzynek (w oryginale 250 g rodzynek i 250 g sułtanek)
  • 100 g kandyzowanych pokrojonych wiśni (w oryginale 120 g)
  • sok i skórka z pomarańczy
  • 1 łyżeczka skórki pomarańczowej
  • 200 g suszonych moreli pokrojonych w kostkę
  • 100 ml koniaku (w oryginale brandy)
W dużej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i przyprawy.
Do rondla wsypujemy suszone owoce, sok i skórkę pomarańczową, cukier, masło i alkohol. Całość podgrzewamy, a jak masło się rozpuści to gotujemy jeszcze 5-10 minut. Odstawiamy do ostygnięcia.
Wykładamy papierem tortownicę o średnicy 20 cm.
Wystudzoną masę owocowa łączymy z mąką i jajkami i mieszamy dokładnie, ja używałam metalowej rózgi. Przelewamy do formy i pieczemy ok 2-2,15 godz. Pod koniec pieczenia przykryłam ciasto folią by wierzch się nie przypalał. Stan ciasta należy sprawdzać patyczkiem, jeśli jest suchy i czysty, ciasto jest gotowe.

Zgodnie z instrukcjami autorki ciasto studzimy, wyjmujemy z papieru, nakłuwamy patyczkiem i polewamy ok 2 łyżkami alkoholu; następnie owijamy papierem, potem folią, przekładamy do pudełka i przechowujemy do świąt, raz w tygodniu podlewając odrobiną alkoholu. Nie pokazuję jak wygląda w środku ponieważ sama piekłam je pierwszy raz i rozkroję dopiero na święta:)



poniedziałek, 3 grudnia 2012

Leckerli




Mój absolutny hit wśród tegorocznych wypieków świątecznych! Upiekę je jeszcze z pewnością kilka razy, zwłaszcza, że można je przechowywać przez kilka miesięcy w szczelnie zamkniętych pojemnikach lub torebkach.
Leckerli to szwajcarski piernik pieczony w formie ciasta, lukrowany i krojony w kawałki. Wersji jest wiele, ja skorzystałam z przepisu Sigrid Verbert z książki "Smakowite prezenty", zmieniając trochę proporcje, zwłaszcza, że oryginał był dla mnie zbyt słodki.
Krajanka łączy moje ulubione smaki: słodycz miodu, aromat korzennych przypraw i charakterystyczną goryczkę kandyzowanych pomarańczy, za którą przepadam. Ciasto jest miękkie po upieczeniu, wilgotne i ciągnące, długo utrzymuje świeżość.
  • 500 g miodu
  • 120 g cukru (w oryginale 180 g)
  • 180 g płatków migdałów
  • 100 g posiekanych kandyzowanych pomarańczy/skórki pomarańczowej (u mnie domowej roboty)
  • 450 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 1-2 łyżeczki nalewki wiśniowej
Mąkę mieszamy w misce z proszkiem do pieczenia i przyprawami.
Miód podgrzewamy w rondelku, dodajemy cukier a jak się rozpuści wrzucamy pomarańcze i migdały. Całość mieszamy i wsypujemy stopniowo suche składniki. Mieszamy dokładnie i wylewamy ciasto na blaszkę; u mnie prostokątna blaszka o wymiarach 21 x 25 cm.
Pieczemy ok 30 minut w temp. 180 st. C.
Cukier puder rozcieramy z wiśniówką na polewę i smarujemy ciasto. Odstawiamy do wystygnięcia, ciepłe będzie się źle kroić.
Dzielimy na kawałki, które możemy przechowywać w metalowej puszce.


czwartek, 29 listopada 2012

Galaretka z grzanego wina



  • 700 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 500 ml soku z białych winogron
  • skórka z 2 pomarańczy (w kawałkach)
  • 16 goździków
  • 8 gwiazdek anyżu
  • 3 laski cynamonu
  • 500 g cukru żelującego typu 3:1
  • opcjonalnie łyżeczka przyprawy do grzanego wina
Do rondelka wkładamy skórkę pomarańczową i przyprawy, zalewamy winem i zagotowujemy. Odstawiamy na 2 godziny by wino przeszło aromatem przypraw. Po tym czasie płyn odcedzamy, dolewamy sok winogronowy i cukier. Gotujemy 3 minuty zgodnie ze wskazaniem na opakowaniu cukru. Odszumowujemy, gdyż na wierzchu utworzy się biała piana.
Przelewamy do wyparzonych słoiczków i zakręcamy. 
Ja pasteryzowałam dodatkowo przez 15 minut. Po wystudzeniu przechowujemy w lodówce.
Z podanych proporcji wyszły mi 4 słoiczki 0,5 l.

Na podstawie przepisu z magazynu Bistro nr 10-11/grudzień 2011-styczeń 2012.






wtorek, 27 listopada 2012

Ciasteczka czekoladowo-imbirowe



Przepis pochodzi z książki "Boże Narodzenie. Ciasta, ciasteczka i grzane wino" pod red. R. Duczyńskiej-Surmacz.
Ja zamieniłam orzechy pistacjowe na laskowe, skórkę pomarańczową na cytrynową a zamiast samego anyżu dałam mieszankę ziołową.

  • 150 g białej czekolady
  • kawałek korzenia świeżego imbiru
  • 300 g mąki
  • 180 g masła
  • 2 garście posiekanych orzechów laskowych
  • 50 g domowego cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki przyprawy 5 smaków (mielone goździki, pieprz, anyż, koper, cynamon)
  • skórka starta z 1/2 cytryny
  • cukier puder wymieszany z imbirem w proszku
50 g czekolady posiekać, resztę rozpuścić nad gorącą parą.
Imbir obrać i zetrzeć na tarce.
W misce utrzeć miękkie masło z cukrem. Dodać posiekane orzechy, czekoladę, imbir, przyprawy i skórkę cytrynową. Wlać roztopioną czekoladę i mąkę, mieszać całość dokładnie. Ja od początku do końca mieszałam masę rózgą, od jakiegoś czasu to mój ulubiony sprzęt do wyrabiania ciastek;)
Całość zagnieść w kulę i schłodzić w lodówce min. 1 godzinę.
Po tym czasie formować z ciasta kulki wielkości orzechów i spłaszczać kładąc na blaszkę. Nie mogą być za cienkie bo mogą się przypalać.
Piec 10-15 minut w średnio nagrzanym piekarniku.
Z podanej porcji wyszło mi 25 ciasteczek.

UWAGA: Ciasteczka są przepyszne ale dość delikatne. 
Należy ostrożnie zdejmować je z blaszki gdy brzegi zbrązowiały a środek jest jeszcze miękki. Studzić na kratce, wtedy stwardnieją. 
Na mój gust, do ciasta można dodać jeszcze trochę mąki i następnym razem dam jej o ok 70-100 g więcej.






wtorek, 20 listopada 2012

Tiramisu na raz


Podpatrzone na Whiteplate, idealne na dziś, teraz, zaraz, gdy przyjdzie ochota na coś słodkiego, a nie chcemy akurat piec całej blachy ciasta i dłużej stać w kuchni.
Porcja na dwa pucharki.
  • 12 podłużnych biszkoptów
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka syropu czekoladowego (można pominąć)
  • 150 ml zaparzonej, posłodzonej i przestudzonej kawy
  • kakao
Żółtka miksujemy z cukrem aż zbieleją. Dodajemy stopniowo serek. U autorki, w innym przepisie na tiramisu, przeczytałam, że miksowany serek jest bardziej płynny niż wmieszany łyżką, więc jeśli planujemy większą ilość deseru, do krojenia, dobrze jest mieszać a nie miksować. Pod koniec wlewamy syrop.
Biszkopty maczamy w kawie z dwóch stron i układamy w pucharku. Nakładamy warstwę serka, znowu biszkopty i na wierzch serek. Posypujemy kakao, ew. startą czekoladą i wstawiamy do lodówki na parę godzin lub na całą noc; moim zdaniem najlepsze jest na drugi dzień.

Wśród przepisów na krem do tiramisu pojawiają się też opcje serka miksowanego wyłącznie z cukrem lub dodatku ubitych na sztywno białek.

piątek, 16 listopada 2012

Beziki karmelowe



  • 3 białka
  • kilka kropel soku z cytryny
  • 100 ml cukru pudru
  • syrop karmelowy
Białka ubijamy na sztywno z sokiem z cytryny. Następnie dodajemy cukier i ubijamy jeszcze chwilę.
Na blaszkę wyłożoną papierem wykładamy łyżką pianę w formie krążków. Możemy ewentualnie wyciskać bezy z worka cukierniczego.
Na wierzchu bezików wlewamy 1/2 łyżeczki syropu i mieszamy delikatnie.

Beziki suszymy w piekarniku ok 60 minut w temperaturze ok 150 st. C. Robiłam je pierwszy raz i nie byłam do końca pewna efektu. Mam gazowy piekarnik, w którym nie można zaprogramować temperatury. Nagrzałam go do 100 st. C, wstawiłam bezy i suszyłam godzinę, zmniejszając temperaturę gdy dochodziła do 200 stopni. Na chwilę nawet wyłączyłam by bezy się nie spaliły i włączyłam ponownie. Podejrzewam, że tak się nie postępuje;) jednak bezy wyszły idealnie, kruche i chrupiące.

Z podanej porcji wyszło mi ok 15 bezików o średnicy 4 cm. 
Zamiast syropu można użyć soku owocowego lub odrobiny dżemu.



niedziela, 11 listopada 2012

Placuszki na mleku kokosowym



Podczas gdy ja zastanawiałam się czy uda się zrobić naleśniki/placuszki na mleku kokosowym, ktoś inny zrobił je już dawno temu.
Po oryginał odsyłam na Whiteplate. U mnie z drobnymi zmianami ilościowymi.
  • 400 ml mleka kokosowego
  • ok 300 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 3 łyżki domowego cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 3 łyżki oleju
  • szczypta cynamonu
Składniki miksujemy na gładko. Ciasto powinno być nieco gęstsze niż na naleśniki. Ja miksuję wszystko wsypując stopniowo mąkę do mleka, żeby móc regulować gęstość masy.
Placuszki smażymy na średnio rozgrzanym oleju i podajemy z czym chcemy:) U mnie kandyzowane pomarańcze.
Z podanej proporcji wyszło 25 placuszków.



wtorek, 6 listopada 2012

Rogaliki o smaku cappuccino




  • 250 g mąki pszennej
  • 150 g mielonych migdałów
  • 6 łyżek cappuccino w proszku rozpuszczonych w 50 ml ciepłej wody
  • 100 g cukru
  • szczypta soli
  • 200 g masła
  • opcjonalnie polewa czekoladowa
W misce wymieszać a następnie zagnieść wszystkie składniki czyli mąkę, cukier, sól, mielone migdały a na końcu masło i kawę.
Gotowe ciasto będzie dość luźne i miękkie, schładzamy je w lodówce min. godzinę.
Po tym czasie z ciasta formujemy wałeczki wielkości palca, a z nich rogaliki. Wymaga to wprawy bo ciasto jest dość miękkie i klejące, dobrze robić to zwilżonymi dłońmi. Jeśli ktoś nie chce się bawić w rogaliki może robić kulki i spłaszczać je na blaszce.
Pieczemy 10-15 minut w temperaturze ok 180 st. C. Ciasteczka wyjmujemy ostrożnie z piekarnika gdy są złote i miękkie a brzegi zaczynają brązowieć. Ostudzone stwardnieją i lekko skruszeją choć w środku pozostaną miękkie. 
Zimne możemy polać czekoladą.
Z tej porcji wychodzi 40 ciasteczek.
Myślę, że dobrze sprawdziłaby się też wersja kawowa z kawą rozpuszczalną.

Na podstawie przepisu z książki "Boże Narodzenie. Ciasta, ciasteczka i grzane wino" pod red. R. Duczyńskiej-Surmacz.



sobota, 3 listopada 2012

Chutney pomidorowy z imbirem


  • 2,5 kg pomidorów (u mnie Lima)
  • kawałek korzenia imbiru*
  • 500 g cukru trzcinowego
  • 2 czerwone papryczki chili
  • czubata łyżeczka soli
  • czubata łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka mielonych goździków
  • łyżeczka kuminu
*ilość imbiru pozostawiam indywidualnemu gustowi, u mnie pokrojony już korzeń zajął miseczkę o pojemności 0,25 l.

Pomidory kroimy w kostkę razem ze skórką. Imbir obieramy, kroimy w plastry a następnie w paseczki (w oryginalnym przepisie sugeruje się kostkę), papryczki oczyszczamy z nasion i kroimy w paski.
Do głębokiej patelni lub rondla wrzucamy pomidory, imbir, papryczki, cukier, przyprawy i stawiamy na ogniu. Ja gotowałam masę ok 1,5 godziny. Trwało to tak długo gdyż pomidory puściły dużo soku, który trzeba było odparować. Po tym czasie masa zgęstniała i nabrała ciemnej barwy. Należy ją mieszać od czasu do czasu by nie przywarła i nie wykipiała.
Gorący sos przekładamy do słoików. Polecam używanie lejka z szerokim otworem, a zwłaszcza takiego robionego domowym sposobem z uciętej górnej części plastikowej butelki. Słoiki zakręcamy i pasteryzujemy 15-20 minut w garnku wypełnionym wodą do wysokości 3/4 słoików.

Z podanych składników wyszły mi dwa słoiki 0,5 l i jeden słoiczek 0,15 l. 

Na podstawie przepisu z książki "Przetwory. Domowe receptury przez cały rok" Olga Smile.





niedziela, 28 października 2012

Zdrowe ciasteczka owsiane z bakaliami



Moje ostatnie odkrycie z bloga Olga Smile (pod linkiem oryginał przepisu). Ciasteczka są fantastyczne! Pyszne, pięknie pachną, robi się je błyskawicznie, są zdrowe i idealne dla osób, które nie mogą spożywać białka krowiego, cukru, jajek lub pszennej mąki.
Proporcje bakalii podaję orientacyjne, różnie mi się sypało:) W oryginale w składzie są jeszcze suszone figi.

1 szklanka = 250 ml
  • 3 szklanki płatków owsianych zwykłych
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 1/3-1/2 szklanki posiekanych daktyli
  • 1/3-1/2 szklanki posiekanych suszonych moreli
  • 1/3-1/2 szklanki rodzynek
  • 1/3-1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/3-1/2 szklanki nasion słonecznika
  • 1/2 szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej (ja korzystam też z orkiszowej)
  • 2-3 łyżki syropu z agawy (zapomniałam dodać;)
  • 2 łyżki przyprawy "Pięć smaków" (mielony anyż, pieprz biały, cynamon, goździki, kardamon)
Mleko podgrzewamy w rondelku, zalewamy płatki owsiane i odstawiamy na min. 30 minut.
Dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy masę ręką; będzie klejąca i twardawa. Formujemy kulki, które spłaszczamy na blaszce. Ciasteczka piekłam 25-30 minut w temp. ok 180-200 st. C.





piątek, 26 października 2012

Pierogi z dynią


CIASTO:
  • 200 ml mąki orkiszowej
  • 400 ml mąki pszennej
  • ciepła woda
  • szczypta soli
NADZIENIE:
  • ok 70 dag dyni upieczonej i obranej
  • 70 g mielonych migdałów
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka fruktozy (ew. syrop z agawy)
  • 1 łyżka startego imbiru
  • szczypta mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
Mieszamy w misce wszystkie składniki nadzienia, można je zmiksować blenderem żeby miało gładką konsystencję. Uprzedzam, że nadzienie nie jest zbyt słodkie więc należy próbować i ew. dosładzać.

Mąkę zagniatamy z wodą na elastyczne i gładkie ciasto. Nie podaję dokładnej ilości wody bo to zależy od mąki, ile jej wchłonie. U mnie było to ok 300-400 ml. 
Odkrajamy kawałek ciasta i wałkujemy na cienki placek, wykrawamy kółka, nakładamy nadzienie i zlepiamy pierogi. 
Pozostałą część ciasta trzymamy pod przykryciem, żeby nie wyschło, dobrze jeśli jest to miska ogrzana np. nad parą wodną.

Pierogi wrzucamy na wrząca wodę i gotujemy aż wypłyną na powierzchnię. 
Można podawać polane miodem, syropem z agawy lub posypane cynamonem i brązowym cukrem.

poniedziałek, 22 października 2012

Babka z herbatą Lady Grey




Bardzo prosta i szybka w przygotowaniu babka z rodzaju ciast "utrzyj składniki, wylej do foremki i upiecz". Aromatyczna, puszysta i wilgotna.
Z dodatkiem mojej ukochanej herbaty (patrz: ciasteczka Earl Grey) a dokładnie jej wariacją Lady Grey wzbogaconą skórką pomarańczową i cytrynową.
Oryginalny przepis pochodzi z Moich Wypieków. W związku z tym, że moje ciasto musiało być bez białka krowiego, zastąpiłam masło margaryną roślinną a mleko krowie kokosowym, poza tym zamiast cukru dałam fruktozę.
Użyłam małej keksówki gdyż podane proporcje wystarczają na niewielkie ciasto; jeśli ktoś chce skorzystać z dużej keksówki lub tortownicy powinien podwoić składniki.
  • 130 g miękkiej margaryny
  • 150 g fruktozy
  • 4 jajka w temp. pokojowej
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżeczki zmielonej herbaty Lady Grey (ew. Earl Grey)
  • 4 łyżki mleka kokosowego
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
W misce wymieszać suche składniki: mąki, proszek i herbatę.
Margarynę rozcieramy na puszystą masę, dodajemy cukier i ucieramy dalej. Ja cały czas posługiwałam się metalową rózgą, ale można wspomóc się mikserem. Dodawać po jednym jajku i mieszać tylko do połączenia się składników.
Następnie wsypywać stopniowo mąkę i wlewać mleko na przemian cały czas mieszając. Na koniec dolać ekstrakt.
Ciasto przelewamy do foremki i pieczemy ok 40-45 minut w nagrzanym piekarniku. Studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.


sobota, 20 października 2012

Dżem z dyni


Ręka do góry, kto już zrobił? :)


  • ok 4 kg dyni 
  • 3 pomarańcze
  • 1 cytryna
  • korzeń imbiru
  • łyżka mielonych goździków
  • łyżka cynamonu
  • 3/4 kg cukru
Obieranie surowej dyni jest dość męczące, dlatego przekrojone i wydrążone dynie wstawiłam na ok 50-60 minut do piekarnika aby zmiękły. Po tym czasie bardzo łatwo można oddzielić skórę i wydrążyć miąższ, który wrzucamy do dużego garnka. Jeśli kawałki są zbyt duże, można pokroić w grubą kostkę.

Pomarańcze obieramy cieniutko ze skórki, którą kroimy w paseczki. Z owoców wyciskamy sok i razem ze skórką dodajemy do dyni.

Imbir obieramy, kroimy w kostkę i mielimy w blenderze z 1/2 szklanki wody. Uzyskaną w ten sposób pulpę wlewamy do garnka. Oczywiście można również zetrzeć imbir na drobnej tarce lub pokroić w kosteczkę.

Całość zagotowujemy mieszając od czasu do czasu, aż dynia się rozpadnie a masa zredukuje, będzie gęstsza i lśniąca. Nie podam dokładnie czasu gotowania dżemu, mi zajęło to 3 dni, w czasie których zagotowywałam go parę razy dziennie, podobnie jak w przypadku powideł śliwkowych.

Drugiego dnia dodajemy goździki, cynamon i cukier i gotujemy dalej. Dżem należy próbować i ew. dosładzać wg własnego smaku.
Przekładamy do wyparzonych słoiczków, które pasteryzujemy.



środa, 17 października 2012

Ciasto bananowo-kokosowe


  • 250 ml mąki pszennej
  • 100 ml cukru trzcinowego
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 banany
  • 60 ml wody
Banany miksujemy z wodą i wanilią. Stopniowo dosypujemy pozostałe składniki i mieszamy dokładnie rózgą.
Ciasto wylewamy na blaszkę, u mnie tortownica o średnicy 21 cm i pieczemy ok 40-50 min.

Źródło przepisu: "Smakowite prezenty" Sigrid Verbert




poniedziałek, 15 października 2012

Dżem gruszkowy z czekoladą


  • 1 kg gruszek
  • 250 ml cukru
  • sok z 1/2 cytryny
  • ziarenka z laski wanilii lub 2 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 200 g gorzkiej czekolady
Gruszki obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Wrzucamy do rondla razem z sokiem, cukrem i wanilią (jeśli używamy ekstraktu to dolewamy go na drugi dzień, tuż przed nałożeniem masy do słoików). Mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy aż gruszki zmiękną. Zestawiamy z ognia, dodajemy pokruszoną czekoladę, mieszamy dokładnie i odstawiamy do ostygnięcia. Rondel wkładamy do lodówki na całą noc. 
Na drugi dzień gotujemy ponownie aż owoce się rozpadną.
Przekładamy do słoików i pasteryzujemy.
Z podanych składników wyszły 3 słoiki 0,33 l.

na podstawie przepisu na dżem gruszkowo-waniliowo-czekoladowy z książki "Smakowite prezenty" Sigrid Verbert.





sobota, 13 października 2012

Krem z korzennych ciasteczek Speculoos



Pomysł na ten krem wydaje się oryginalny, intrygujący lub nawet niedorzeczny. Zamiast zjeść ciastko, popić mlekiem i zagryźć czekoladą, rozdrabniamy wszystko na półpłynne smarowidło...
  • 350 g ciasteczek korzennych Speculoos (lub innych korzennych i kruchych ciasteczek)
  • 2 białe czekolady (200 g)
  • 250 ml mleka
  • 1 łyżka trzcinowego cukru
  • 100 ml miodu
Ciasteczka wykładamy na blaszkę i wstawiamy na 10 minut do rozgrzanego do 150 st. C piekarnika.
Czekoladę łamiemy na kosteczki i wrzucamy do dużej miski.
Ciastka rozdrabniamy w blenderze na proszek i dodajemy do czekolady.
Mleko podgrzewamy w rondelku razem z miodem i cukrem. Wlewamy do ciastek i mieszamy całość rózgą. Jeśli masa jest zbyt ziarnista można ją zmiksować. 
Krem jest gęsty i ciągnący. Przekładamy go do słoiczków, zakręcamy; ja pasteryzowałam w gorącej wodzie 20 min.
Z podanych proporcji wyszły mi 4 słoiczki 0,3 l.

Źródło przepisu: "Smakowite prezenty" Sigrid Verbert





czwartek, 11 października 2012

Korzenne ciasteczka z imbirem i miodem


  • 250 ml mąki pszennej
  • 1 łyżka startego korzenia imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 ml cukru
  • 125 g miękkiego masła
  • 100 ml miodu
Suche składniki mieszamy w misce, dodajemy masło i rozcieramy je palcami. Miód podgrzewamy w rondelku, dolewamy do ciasta i zagniatamy. Na talerzyku rozsypujemy trochę cukru. Z ciasta odrywamy kawałki, formujemy kulki, obtaczamy w cukrze i przekładamy na blaszkę spłaszczając widelcem.
Ciasteczka piekłam w nagrzanym do 180 st. C piekarniku ok 8-10 minut aż spód lekko się zrumienił a ciastka były jeszcze odrobinę miękkie.
Z podanej porcji wychodzi ok 32 ciasteczka.

Źródło przepisu: Sweet Art Sweet

wtorek, 9 października 2012

Sok imbirowy na zimę


  • korzeń imbiru, ok 150-200 g
  • sok z 2 cytryn
  • 1-2 gałązki świeżej mięty
  • 1 l wody
Imbir obieramy, kroimy w kosteczkę i miksujemy w blenderze ze szklanką wody(250 ml).
W rondelku zagotowujemy 0,75 l wody, kiedy zacznie wrzeć zestawiamy z ognia. Dodajemy pulpę imbirową, sok z cytryny i miętę. Odstawiamy na min. 2 godziny. Po tym czasie płyn przecedzamy i zlewamy do butelki. 
Sok jest bardzo aromatyczny, ostry w smaku, można pić rozcieńczony wodą.
W oryginalnym przepisie do gotującej wody dodaje się 80 g cukru, ja pominęłam; wolę dosładzać sok później miodem lub syropem z agawy.

na podstawie przepisu na sok imbirowy z książki "Smakowite prezenty" Sigrid Verbert. 

sobota, 6 października 2012

Muffiny imbirowe z gruszką



  • 500 g mąki pszennej
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g cukru + kilka łyżeczek brązowego cukru do posypania muffinek
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 200 ml śmietany 12%
  • 250 ml oleju
  • 2 łyżki miodu
  • 4 jajka
  • 3 gruszki obrane i pokrojone w kosteczkę
Suche składniki mieszamy w dużej misce, w mniejszej składniki mokre, oprócz gruszek. 
Mokre przelewamy do suchych, mieszamy niezbyt dokładnie, na koniec dodajemy gruszki. Napełniamy masą foremki, posypując każdą muffinkę cukrem.
Pieczemy ok 25 min. w temperaturze ok. 180 st. C.
Z przepisu wychodzi 25 sztuk muffinek.

Źródło przepisu: Moje Wypieki


wtorek, 2 października 2012

Jesienne warzywa z makaronem



Propozycja smacznego, zdrowego, kolorowego dania z warzywami sezonowymi i makaronem, który można też pominąć i przygotować tylko sałatkę warzywną.

  • 2 marchewki
  • 2 buraki
  • 2 cebule
  • kilka ząbków czosnku
  • 2 pory
  • kawałek dyni
  • oliwa
  • rozmaryn
  • czerwona słodka papryka
  • czubryca zielona
  • sól
  • pieprz
  • liście laurowe
  • gałązki majeranku
  • żytni makaron muszle
  • pestki słonecznika lub dyni
  • sok z cytryny
Warzywa obieramy, myjemy, kroimy w kawałki i wykładamy na blachę do pieczenia. Oliwę mieszamy z przyprawami i polewamy warzywa. Pieczemy ok 40-50 min., zależy jaki stopień miękkości chcemy uzyskać.
Upieczone warzywa kroimy w mniejsze plasterki i wykładamy na ugotowany makaron. Posypujemy słonecznikiem/dynią, możemy skropić oliwą/olejem lnianym i sokiem z cytryny.