Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toffi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toffi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2014

Bananowe pseudo-lody




Mam ostatnio szał na ten właśnie deser - pseudo-lody z bananów z ulubionymi dodatkami. Zobaczyłam je na Bea w kuchni (odsyłam do tego bloga, jest tam wyczerpujący opis). Podobno cieszą się dużą popularnością na różnych blogach wege i nie tylko.
Pomysł banalnie prosty, efekt  rewelacyjny. Odkrycie tego przepisu spowodowało, że banany kupuję i mrożę w ilościach hurtowych.
Wystarczą zamrożone banany i co nam w duszy/żołądku gra...
Np.:
  • 2 zamrożone banany
  • 2 łyżki masy krówkowej/toffi
Banany obieramy i mrozimy, najlepiej w całości, wtedy, jak przeczytałam, nie ciemnieją podczas miksowania. Po wyjęciu z zamrażarki łamiemy na kawałki (nie twardnieją na kamień), wrzucamy do misy blendera i miksujemy z masą krówkową.
Powstanie nam pyszna, lekko ciągnąca lodowa masa.
Banany możemy łączyć z innymi owocami, najlepiej zamrożonymi, sokami, bakaliami, kawą, mlekiem kokosowym, ulubionymi przyprawami i dodatkami.
By dało się formować z masy gałki należy ją jeszcze zamrozić.




sobota, 28 czerwca 2014

Sernikotoffi z malinami



Przepis pochodzi z książki "Słodkie" Elizy Mórawskiej. Smaczne ciasto o wyraźnym smaku toffi, kremowy sernik i kwaskowate maliny, bardzo pomysłowe i łatwe w przygotowaniu.

Uwaga: dałam więcej mąki do warstwy toffi, a ciasto upiekłam w małej tortownicy. Jak dla mnie spód jest trochę zbyt tłusty, może następnym razem dodam tylko 150 g masła.

Spód - warstwa toffi:
  • 200 g masła
  • 3 jajka
  • 250 g masy toffi z puszki
  • 100 g mąki pszennej (w oryginale 60 g)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Warstwa serowa:
  • 400 g sera z wiadereczka 
  • 1 jajko
  • 150 g cukru (w oryginale 180 g)
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1/2 opakowania malin

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Małą tortownicę (lub kwadratową blaszkę 26 x 26)wykładamy papierem do pieczenia.
Spieniamy mikserem masło. Dodajemy po jednym jajku i ucieramy. 
W tym momencie mikser zamieniam na metalową rózgę. Następnie do masy należy wmieszać kolejno masę toffi i mąkę z proszkiem do pieczenia. Wylewamy do formy.
Ser ucieramy z cukrem, jajkiem i mąką. Wylewamy na masę toffi i na wierzch wciskamy maliny.
Piekłam w średnio nagrzanym piekarniku 50 minut i w nim studziłam przy uchylonych drzwiczkach.




wtorek, 10 stycznia 2012

Baci di dama czyli pocałunki kobiety



Ciasteczka te zobaczyłam kilka dni temu w porannym serwisie TVN. Urzekły mnie swoją prostotą i pysznym wykończeniem. Robi się je błyskawicznie, nie są zbyt słodkie, mogą się wydawać mało atrakcyjne same w sobie, ale idealnie współgrają z karmelowym nadzieniem.
Prezentowane były przez Monikę Mrozowską-Szaciłło, aktorkę, autorkę książek z przepisami. Razem z mężem prowadzi ona blog, na którym można znaleźć przepis na te, i nie tylko, słodkości. Po oryginalny przepis odsyłam więc na stronkę 1000stopni.pl. Poniżej przepis z drobnymi zmianami.

Ciasteczka:
  • 100 g mielonych migdałów
  • solidna szczypta soli
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • 2 łyżki kakao
  • 100 g mąki pszennej razowej
  • 80 g brązowego cukru
  • 120 g masła

Sos karmelowy:
  • 70 g brązowego cukru
  • 25 ml wody
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka miodu
  • 100 ml śmietanki 30%
W misce mieszamy dokładnie migdały, sól, ziarenka waniliowe, kakao i cukier. Dodajemy mąkę i posiekane masło. Całość wyrabiamy dobrze, aż będzie można formować kuleczki. Mi ciasto wyszło dość gruboziarniste, nie miałam drobnego cukru, a migdały też były grubo mielone. Jak wspomniałam, robimy kuleczki, które układamy na papierze do pieczenia lekko spłaszczając. Z tej procji wyszło mi 30 ciasteczek o średnicy 3-4 cm. Pieczemy 10 minut w temp. 180 st. C.
Odstawiamy do ostygnięcia.

Przygotowujemy krem karmelowy.
Podgrzewamy śmietankę.
Do rondelka/patelni wsypujemy cukier, dodajemy miód, wodę i lekko podgrzewamy aż zacznie się karmelizować czyli masa zrobi się złocista i gęsta. Nie należy jej mieszać! Zdejmujemy karmel z ognia, wlewamy ciepłą śmietankę i dokładnie mieszamy. Po połączeniu składników znowu podgrzewamy, dodajemy masło i mieszamy. Masa będzie gęsta i aksamitna. Ja nie karmelizowałam cukru wystarczajaco długo i masa po dodaniu śmietanki i masła była nadal rzadka. Jeśli tak się stanie to nic straconego, należy jeszcze ok 10 minut odparowywać ją na małym ogniu, cały czas mieszając by nie wykipiała i się nie przypaliła. Po tym czasie zmniejszy swoją objętość i zgęstnieje.

Ostudznym kremem smarujemy ciasteczko sklejając je z drugim:)




niedziela, 10 października 2010

Jabłko w toffi

Ktoś powie, że jabłka są nudne. A może po prostu niedoceniane?
Jako wielbiciel prostych smaków i wróg wszelkiej sztuczności
w naszym jadłospisie zrobiłam dziś ciasto, które wymaga trochę nakładu pracy ale od poczatku do końca jest prawdziwe, smaczne, nieulepszone dziwnymi dodatkami.
Niedawno w moje ręce wpadła przyprawa do schabu, taka typu "wsyp, wymieszaj i upiecz". Oto skład tej oto cudownej mieszanki:
"aromaty, skrobia modyfikowana, ekstrakt drożdżowy suszony, barwniki, maltodekstryna, hydrolizat białka pszennego, regulator kwasowości". Z przypraw obecne były: sól, kminek, czosnek (!)
To ja już wolę swoje nudne jabłka.
Miałam pokusę by do ciasta zamiast własnoręcznie robionego sosu toffi dać masę krówkową z puszki, no ale w ten sposób zaprzeczyłabym sama sobie. Krem tofii jest praco- i czasochłonny, wyszedł mi dopiero za drugim razem, ale efekt wart był czekania:) 



  • 1 szkl. mąki
  • 100 g masła
  • 2 łyżeczki wody
  • szczypta soli

  • 1 kg jabłek
  • 0,5 szkl. cukru
  • 0,5 szkl. wody
  • 300 ml śmietanki 30%
  • cynamon
  • masło do podsmażenia jabłek

Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, wylepić nim formę 30-tkę i wstawić do lodówki na min. 30 min.
Jabłka obrać i pokroić w półplasterki grubości 1 cm. Smażyć na maśle aż zmiękną, uważać żeby się nie rozpadły. Pod koniec smażenia można posypać cynamonem i odrobiną cukru.
Spód podpiec w temp. 190 st. C ok 15 min. Następnie na ciasto wyłożyć jabłka i całość zapiekać 30 min.
Sos toffi wymaga czasu i pracy, za pierwszym razem nie wyszedł mi poprawnie. Cukier należy rozpuścić w wodzie a następnie doprowadzić do wrzenia. Ważne - nie mieszać. Kiedy syrop będzie gęsty i zbrązowieje wlewamy do niego podgrzaną śmietankę.
W tym momencie u mnie sos był jeszcze zbyt rzadki, musiałam redukować go ok. 20 min zanim na dobre zgęstniał.
Sos wylewamy na gotowe ciasto i schładzamy całość. Podajemy całkowicie wystudzone.