Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pieczywo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 września 2014

Mus jabłkowo-dyniowy


Przygotowany dla niemowlaka więc bez dodatku cukru czy przypraw, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić go w wersji dla dorosłych z cynamonem, imbirem, wanilią czy pomarańczami...
  • 1 średnia dynia
  • 2 kg jabłek antonówek
Dynię kroimy w grube półplastry, pozbywamy się pestek, układamy na blaszce i pieczemy. Moja dynia była wyjątkowo młoda i soczysta, upiekła się w pół godziny, czasem może to jednak zająć dłużej. Sprawdzamy widelcem konsystencję dyni i gdy jest miękka wyjmujemy z piekarnika, odstawiamy do wystudzenia. Zdejmujemy skórkę i miksujemy na gładkie puree.
Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne, kroimy w grubsze kawałki i wrzucamy do garnka. Dusimy aż się rozpadną. Antonówki nie potrzebują wiele czasu, ani dolewania wody. Są idealne do przetworów. Jabłka miksujemy i dodajemy dynię. Możemy również od razu miksować dynię razem z jabłkami na mus.
Przekładamy do małych słoiczków, zakręcamy i pasteryzujemy. Z podanych składników wyszło mi 19 słoiczków o pojemności 150 ml.



niedziela, 6 kwietnia 2014

Paluchy z ciasta francuskiego z przyprawami





Żadna nowa Ameryka. Najprostsze na świecie, najszybsze i bardzo smaczne paluchy z ciasta francuskiego. Idealne jako dodatek do zupy krem lub przegryzka na posiedzenia mniej i bardziej oficjalne. Można wykorzystać mnóstwo ulubionych dodatków, zarówno na słodko jak i na słono.
  • płat ciasta francuskiego
  • rozbełtane jajko
  • posypka do wyboru: sól gruboziarnista, pieprz, kminek, ostra mielona papryka, sezam biały/czarny, mak, czarnuszka, starty żółty ser, cynamon i gruby cukier trzcinowy
Ciasto francuskie smarujemy jajkiem i kroimy w paski grubości ok 1-1,5 cm. Układamy na blaszce i posypujemy przyprawami. Można to zrobić też od razu po pokrojeniu. Pieczemy ok 10 minut w średnio nagrzanym piekarniku aż paluchy się zezłocą.




środa, 15 stycznia 2014

Bułeczki grahamki z lnem i dynią




  • 400 g mąki (150 g mąki pszennej z pełnego przemiału i 250 g zwykłej pszennej)
  • 50 g płatków owsianych zwykłych
  • 15 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 150 ml wody
  • 50 ml oleju
  • garść siemienia lnianego
  • 2 garście pestek dyni
Drożdże wymieszać z cukrem, 2 łyżkami wody i odstawić na kilkanaście minut.
W dużej misce wymieszać mąkę, sól, płatki owsiane i len. Wodę wymieszać z olejem. Połączyć wszystkie składniki suche i mokre, można zmiksować mikserem. Zagnieść ciasto w kulę i ostawić na godzinę do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto podzielić na części i formować dowolnie bułeczki, obtaczać lub posypywać pestkami dyni. Ułożyć na blaszce i zostawić do wyrastania jeszcze na ok godzinę.
Po tym czasie pieczemy ok 25 min. w 180-200 st. C. Zgodnie z sugestią, na dno piekarnika wstawiłam naczynie z wodą (mogą być kostki lodu). Parowanie sprawia, że skórka naszego pieczywa będzie chrupiąca.
Z podanej porcji wyszło 7 bułeczek.

Inspiracją był przepis na bułeczki otrębowe z Pracowni Wypieków.





czwartek, 2 stycznia 2014

Pszenny chlebek z suszonymi pomidorami



Chlebek powstał z tego przepisu - whiteplate. Przez pomyłkę dałam za dużo wody i na drugi dzień musiałam dosypać więcej mąki, ale tylko odrobinę, pamiętając, że z rzadkiego ciasta chleb wychodzi lepszy. 
Specem od pieczenia chleba nie jestem, mąki dałam zwykłej pszennej, nie odmierzyłam idealnie 1 grama drożdży, a zamiast garnka żeliwnego użyłam małego naczynia żaroodpornego. Pierwszy raz też piekłam chleb taką metodą.
Chlebek wyszedł pyszny, puszysty i mięciutki, z grubą chrupiącą skórką. Jego ilość jest idealna, by się najeść i nie martwić czerstwymi resztkami bo znika do piętki. Jutro piekę raz jeszcze, tym razem z kminkiem.

  • 400 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 2-3 g drożdży
  • 350 ml wody
  • garść posiekanych suszonych pomidorów z oleju
Wieczorem mąkę, sól, wodę i drożdże miksuję na gładko, na koniec dorzucam pokrojone pomidory, miskę przykrywam ściereczką i odstawiam na 12-18 godzin (u mnie było to ok 15). Na drugi dzień rano wylewam ciasto na ściereczkę grubo wysypaną mąką i składam 2-3 razy, nie wiem czy robię to poprawnie, ale jakby nie było - chleb wyszedł ;-)
Do durszlaka lub miski (z braku koszyka do wyrastania)przekładam ciasto na ściereczce i odstawiam jeszcze na ok godzinę. W tym czasie rozgrzewam piekarnik z naczyniem żaroodpornym w środku do ok 200 stopni i następnie przekładam chleb do gorącego garnka, przykrywam pokrywką. Chleb piekłam 25 minut pod przykryciem oraz 25 minut bez pokrywki. Po upieczeniu, wyjmuję z naczynia i studzę.





czwartek, 31 stycznia 2013

Włoskie ciasteczka z pieprzem Tarallini/Taralli


Popularna włoska przekąska z ciasta drożdżowego, z oliwą i białym winem, przygotowywana w wersji słodkiej lub słonej z pieprzem, czosnkiem czy koprem włoskim. 
Nie potrzeba do nich wielu składników ale przyznaję, że wymagają nakładu pracy i czasu, trzeba wyrobić ciasto, odstawić, przygotować krążki, obgotować we wrzątku a następnie upiec. I do końca nie byłam pewna efektu gdyż ciasto sprawiło mi trochę kłopotu. Jednak jak tylko spróbowałam pierwszego ciasteczka....Ale od początku:
  • 500 g mąki pszennej
  • 100 g oliwy
  • 100 g białego półwytrawnego wina
  • 10 g drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka mielonego pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka mielonego pieprzu zielonego
  • 1 łyżeczka ostrej mielonej papryki
Wszystkie składniki łączymy w misie i wyrabiamy ciasto. Powinno być gładkie i ciągliwe. Należy uważać na proporcje mąki i nie dawać całej do miski od razu. Moje ciasto wyszło bardzo suche, musiałam podlać je jeszcze odrobiną wina by dało się zagnieść. Później, po wyrośnięciu, na etapie formowania wałeczków, bardzo się rozwarstwiało, przypisuję ten defekt właśnie zbyt suchej mące.
Ciasto zagniatamy w kulę i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę do wyrośnięcia (nie wyrośnie zbyt mocno). Po tym czasie odrywamy kawałeczki ciasta, rolujemy wałeczki o długości 8-10 cm i średnicy ok 0,5 cm i zwijamy je w krążki o średnicy ok 3 cm. 
Z podanej porcji wychodzi ok 90-100 ciasteczek. Ciasteczka nie odkształcają się i nie przyklejają do papieru, są lśniące, lekko twarde i tłuste.
W rondlu (lub dwóch) zagotowujemy wodę i wrzucamy na wrzątek po 10 krążków. Wyjmujemy je łyżką cedzakową natychmiast jak wypłyną na wierzch. Wykładamy na papier by wyschły a następnie na blaszkę do pieczenia. W oryginalnym przepisie zaleca się piec 20 minut w temp. 180 st. C., następnie ok 30 minut w temp. 160 st. C. Jako że w gazowym piekarniku nie mam możliwości programowania temperatury, piekłam je metodą prób i błędów więc pierwsze trochę się spiekły. Najpierw 20 minut w temp. ok 180-200 st. C. a następnie ok 15 minut w temperaturze zmniejszonej na maksa; następne partie piekłam już tylko ok 30 minut w dobrze nagrzanym piekarniku i to wystarczało.
Taralli są przepyszne, pikantne i chrupiące. Zdecydowanie warte nakładu pracy jaki trzeba włożyć w ich przygotowanie. Zjada się je mimochodem i nie można się od nich oderwać. Podobne nieco w smaku do paluszków lub precelków.



poniedziałek, 24 września 2012

Chleb drożdżowy z płatkami owsianymi



  • 200 ml płatków owsianych
  • 250 ml mąki pszennej razowej (u mnie typ 2000)
  • 200 ml mąki pszennej
  • 70 g drożdży
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru (ew. fruktozy)
  • siemie lniane
  • czarnuszka
  • 1 rozbełtane jajko
  • otręby
Drożdże zalewamy wodą (w oryginale mlekiem), dodajemy płatki owsiane, mieszamy i odstawiamy pod przykryciem na godzinę.
Po tym czasie do mieszanki wsypujemy obie mąki, cukier, sól, garść nasion lnu, czarnuszki i wyrabiamy ciasto, zagniatamy w kulę i odstawiamy do wyrośnięcia na ok 1,5 godziny.
Ciasto przekładamy do formy, u mnie duża keksówka, smarujemy jajkiem, posypujemy lnem i otrębami lub płatkami owsianymi. Odstawiamy jeszcze na 30 minut do ponownego wyrośnięcia.
Pieczemy 50-60 min. w temp. ok 180-200 st. C. Chlebek jest bardzo smaczny, wilgotny i zwarty, ma chrupiącą, złotą skórkę.
Przygotowywałam go także z mąki orkiszowej, był równie udany i smaczny.

Na podstawie przepisu Agnieszki Maciąg ze strony Sante.




sobota, 24 marca 2012

Bułeczki Grahamki



  • 300 ml mąki pszennej
  • 200 ml mąki grahama
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 150-200 ml wody
  • 1 łyżka oliwy
  • 30 g drożdży
  • 1/2 łyżki fruktozy
  • nasiona dyni, słonecznika, siemienia lnianego itp.
  • ulubione zioła i przyprawy, np. kminek, papryka, oregano, bazylia, majeranek
Drożdże rozcieramy z fruktozą i łyżką wody, odstawiamy na 15 minut. W misce mieszamy mąkę, sól i przyprawy, nasiona. Dolewamy rozpuszczone drożdże, oliwę i wodę. Mieszamy wszystko razem łyżką, mikserem lub ręcznie, wyrabiamy lepkie, luźne ciasto, które będzie się kleić do ręki.
Odstawiamy je do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Po tym czasie formujemy bułeczki, ciasto podsypujemy odrobinę mąką, wykładamy na blaszkę, można posypać nasionami lub otrębami lekko je wciskając w ciasto.
Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na ok 30 minut.
Wstawiam do zimnego piekarnika i piekę 25-30 minut.
Z podanej porcji wychodzi 5 bułek (lub chlebek w małej keksówce).