Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzynki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 maja 2016

Czekoladowe amarantuski



Eksperyment z mąką z amarantusa. Inspirowałam się przepisem z qmamkasze, ale z braku śmietanki owsianej czy ew. kokosowej, do ciasta dałam banany, by jakoś połączyć składniki suche i olej kokosowy. Dzięki temu ciasteczka w środku są miękkie i ciągnące, a na wierzchu mają chrupiącą skorupkę. Są przepysznie czekoladowe i przygotowuje się je w 5 minut.


  • 6 łyżek mąki z amarantusa
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia BG
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • garść rodzynek
  • kilka posiekanych daktyli
  • 2 rozgniecione banany
Mieszamy dokładnie suche składniki, a następnie łączymy z olejem i bananami. Ciasto wystarczy wyrobić łyżką i nakładać na blaszkę porcje, jest bardzo kleiste, nie da się z niego formować kształtów. Wychodzi ok 10 sztuk. Pieczemy ok 20 minut, ja przewracałam na drugą stronę w trakcie.

czwartek, 9 stycznia 2014

Makowa Panienka




Ukochane ciasto mojego dzieciństwa i lat kolejnych. Nie ma Świąt Bożego Narodzenia bez makowej panienki. Nie wiem na czym polega jej fenomen bo zawsze wydawało mi się, że wolę ciasta bardziej na bogato, z kremem, owocami czy czekoladą.
Ucierane ciasto o delikatnym aromacie migdałów z ziarenkami maku chrupiącymi pod zębami. Tego smaku nie da się podrobić ani zastąpić. Pieczone koniecznie w tortownicy z "kominkiem", inaczej nie smakuje tak dobrze ;-)

1 szklanka = 250 ml
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka maku
  • 1 masło 250 g
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • aromat migdałowy lub garść płatków migdałowych
  • garść/dwie rodzynek
Żółtka oddzielić od białek.
Rodzynki namoczyć w ciepłej wodzie, odcedzić i posypać mąką.
Masło rozpuścić w rondelku, wsypać mak i odstawić do ostygnięcia.
Żółtka utrzeć z cukrem na biały krem. Dodać masło z makiem i wymieszać. Wsypać mąkę, proszek do pieczenia, aromat i rodzynki oprószone mąką. Wymieszać dokładnie by nie było grudek, można szpatułką lub rózgą, na tym etapie nie używam już miksera. Ubić białka na sztywno i delikatnie wmieszać do ciasta.
Wylać do natłuszczonej tortownicy z "kominkiem" i piec 45-50 min. w średnio nagrzanym piekarniku do "suchego patyczka".






czwartek, 6 grudnia 2012

Ciasto z suszonych owoców



Książka Marty Gessler "Kuchnia Marty. Kolory smaków" przeleżała na mojej półce kilka lat zanim sięgnęłam po nią, by się zachwycić. Prawdopodobnie kupując ją byłam na innym etapie żywieniowo-kulinarnym;) Obejrzałam dwa razy i odstawiłam, by nabrała "mocy urzędowej". A kiedy już jej nabrała...stała się dla mnie jedną z podstawowych pozycji w mojej kuchni. Trafiła idealnie w mój gust i smak, który zmienił się na przestrzeni lat.

Sernik bananowo-karmelowy, ciasteczka marchewkowe, zielone kopytka, kurczak w kokosie, tarta limonkowa...to tylko nieliczne propozycje smaczne, zdrowe, kolorowe...
Dziś proponuję przedświąteczne ciasto z suszonych owoców Marty Gessler, które można upiec kilka tygodni przed świętami a potem tylko szczelnie opatulić, schować i raz na tydzień dokarmiać ;)
Poniżej przepis z niewielkimi zmianami.


  • 250 g mąki pszennej (w oryginale tortowa)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej (u mnie "5 smaków")
  • 2 jajka
  • 125 g masła
  • 150 g brązowego cukru
  • 400 g rodzynek (w oryginale 250 g rodzynek i 250 g sułtanek)
  • 100 g kandyzowanych pokrojonych wiśni (w oryginale 120 g)
  • sok i skórka z pomarańczy
  • 1 łyżeczka skórki pomarańczowej
  • 200 g suszonych moreli pokrojonych w kostkę
  • 100 ml koniaku (w oryginale brandy)
W dużej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i przyprawy.
Do rondla wsypujemy suszone owoce, sok i skórkę pomarańczową, cukier, masło i alkohol. Całość podgrzewamy, a jak masło się rozpuści to gotujemy jeszcze 5-10 minut. Odstawiamy do ostygnięcia.
Wykładamy papierem tortownicę o średnicy 20 cm.
Wystudzoną masę owocowa łączymy z mąką i jajkami i mieszamy dokładnie, ja używałam metalowej rózgi. Przelewamy do formy i pieczemy ok 2-2,15 godz. Pod koniec pieczenia przykryłam ciasto folią by wierzch się nie przypalał. Stan ciasta należy sprawdzać patyczkiem, jeśli jest suchy i czysty, ciasto jest gotowe.

Zgodnie z instrukcjami autorki ciasto studzimy, wyjmujemy z papieru, nakłuwamy patyczkiem i polewamy ok 2 łyżkami alkoholu; następnie owijamy papierem, potem folią, przekładamy do pudełka i przechowujemy do świąt, raz w tygodniu podlewając odrobiną alkoholu. Nie pokazuję jak wygląda w środku ponieważ sama piekłam je pierwszy raz i rozkroję dopiero na święta:)



niedziela, 28 października 2012

Zdrowe ciasteczka owsiane z bakaliami



Moje ostatnie odkrycie z bloga Olga Smile (pod linkiem oryginał przepisu). Ciasteczka są fantastyczne! Pyszne, pięknie pachną, robi się je błyskawicznie, są zdrowe i idealne dla osób, które nie mogą spożywać białka krowiego, cukru, jajek lub pszennej mąki.
Proporcje bakalii podaję orientacyjne, różnie mi się sypało:) W oryginale w składzie są jeszcze suszone figi.

1 szklanka = 250 ml
  • 3 szklanki płatków owsianych zwykłych
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 1/3-1/2 szklanki posiekanych daktyli
  • 1/3-1/2 szklanki posiekanych suszonych moreli
  • 1/3-1/2 szklanki rodzynek
  • 1/3-1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/3-1/2 szklanki nasion słonecznika
  • 1/2 szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej (ja korzystam też z orkiszowej)
  • 2-3 łyżki syropu z agawy (zapomniałam dodać;)
  • 2 łyżki przyprawy "Pięć smaków" (mielony anyż, pieprz biały, cynamon, goździki, kardamon)
Mleko podgrzewamy w rondelku, zalewamy płatki owsiane i odstawiamy na min. 30 minut.
Dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy masę ręką; będzie klejąca i twardawa. Formujemy kulki, które spłaszczamy na blaszce. Ciasteczka piekłam 25-30 minut w temp. ok 180-200 st. C.