środa, 1 grudnia 2010

Tarta kawowo-czekoladowa

Dziś postanowiłam napisać coś niecoś o moich kwiatach, drugim hobby, w którym stawiam niepewne kroki. Jakiś czas temu jeszcze kwiaty mogły dla mnie nie istnieć, nie interesowałam się nimi i wcale nie chciałam ich mieć, ale że często zdarza mi się popadać ze skrajności w skrajność tak stało się i tym razem. Nagle moje mieszkanie, podłogi i wszystkie parapety zapełniły się doniczkami i mini szklarenkami. Postanowiłam nauczyć się czegoś nowego, zaprzyjaźnić się z egzotyką i wysiewam wszystko co tylko możliwe wbrew bardzo niekorzystnym dla roślin warunkom w domu. Specjalistą nie będę jeszcze bardzo długo, ale wiem już, że kawa nie może stać w kuchni bo szkodzi jej gaz, cytryny i plumerie lubią wilgotne powietrze dlatego trzeba je zraszać, a granaty na zimę schną, żółkną i zrzucają liście.
To tylko część mojego inwentarza:
granaty, kawy, cytryny, mandarynki, grejpfrut, bananowiec, plumerie, adenium, eukaliptus, figi, awokado, daktyle, bawełna, kamienie szczęścia, opuncja, oliwka, kiwi, chili.
Oprócz tego jeszcze standardowe rośliny domowe: fikusy, draceny, filodendrony, bluszcze itp.
Dlaczego właściwie o tym piszę? Bo chcę pokazać, że ciekawość, pasja, chęć nauki i radość z niej znaczy bardzo dużo przy znajdowaniu i otwieraniu się na nowe hobby.
Nigdy nie myślałam o założeniu bloga ani domowej hodowli roślin egzotycznych. Zaskoczyłam samą siebie, sprawia mi to ogromną przyjemność, nie jestem fachowcem, wielu rzeczy jeszcze nie umiem, jestem amatorem i ciągle się uczę. Mam chwile zwątpienia (o tym też kiedyś będzie post), ale tak długo jak mam ochotę to robić, nie dla innych ale dla samej siebie, będę się w to bawić i tego życzę innym:)






Ciasto:
  • 250 g mąki
  • 100 g masła
  • 1-2 łyżeczki wody
  • szczypta soli

Nadzienie
  • 500 g serka mascarpone, ew. innego kremowego np. naturalnego serka President
  • 400 ml śmietany kremówki
  • 2 czekolady mleczne
  • 50 ml kawy

Mąkę i masło połączyć aż uzyskają formę "okruchów", dodać sól. Wlać wodę i szybko zagnieść ciasto, im szybciej tym lepiej, będzie bardzo kruche. Ciastem wylepić wysmarowaną masłem formę 30-tkę i wstawić do lodówki na min. 30 min. Po tym czasie piec je 20-25 min. w temp. 190 st. C.
Czekoladę rozpuścić nad garnkiem z gorącą wodą. Śmietanę ubić na sztywno. Zmiksować serek z czekoladą, kawą, następnie wymieszać delikatnie ze śmietaną.
Upieczony spód napełnić masą.
Wierzch można udekorować kakao, wiórkami kokosowymi lub mielonymi orzechami.

sobota, 20 listopada 2010

Tarta migdałowa

Chęć wypróbowania nowej formy do tarty była silniejsza od przeziębienia i dlatego właśnie dzisiaj prezentuję nową, bardzo ciekawą w przygotowaniu i rozpływającą się w ustach tartę migdałową z pomarańczowym akcentem.
Tartę przygotowałam na podstawie przepisu na ciasteczka migdałowe pochodzącego z książki "Książka kucharska Jane Austen" i polecam ją wszystkim amatorom zapomnianych smaków.





Ciasto kruche:
  • 1 szkl. mąki
  • 100 g masła
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki wody

Nadzienie:
  • 2 pomarańcze
  • 1 cytryna
  • 250 g mielonych migdałów
  • 200 g cukru
  • 100 g roztopionego i ostudzonego masła
  • 3 całe jajka
  • 3 białka
  • kilka kropli wody pomarańczowej, można zastąpić sokiem z pomarańczy


Mąkę rozetrzeć z masłem i solą na kruszonkę. Dodać wodę i szybko zagnieść ciasto. Wylepić nim foremkę do ciasta, ja użyłam blaszki o średnicy 27 cm. Wstawić do lodówki na min. 30 min.
Pomarańcze i cytrynę obrać cieniutko i gotować skórki do miękkości. Następnie odcedzić i zmiksować je w blenderze z częścią cukru. Przełożyć do miski, dodać resztę cukru i ucierać chwilę na gładką masę. Dodać odrobinę soku z pomarańczy i mielone migdały. Całość mieszać mikserem z końcówkami świderkami. Jajka rozbełtać i dodać do masy razem z roztopionym i ostudzonym masłem, wymieszać dokładnie. Białka ubić na pół sztywno i dodać do masy. Całość wymieszać i wstawić na chwilę do lodówki aby krem się schłodził.
Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st. C.
Ciasto w formie ponakłuwać widelcem, posypać cukrem i wypełnić masą migdałowo-pomarańczową. Wierzch można posypać płatkami migdałów, mielonymi orzechami lub kandyzowaną skórką pomarańczową.
Tartę piec 30-40 min. i dokładnie ostudzić przed podaniem.





niedziela, 7 listopada 2010

Tarta bananowo-jabłkowa z kremem Syllabub


"Zmieszaj kwartę gęstej śmietany, funt cukru rafinady i półtora pinta dobrej malagi w głębokim rondlu, nałóż startej skórki i soku z trzech cytryn (...)"


Oprócz klasycznej kuchni lubię klasykę w literaturze. Powieści Jane Austen łykam bez zastanowienia. Romanse na bazie wnikliwej obserwacji angielskiego społeczeństwa XIX w. są lekturą łatwą
i przyjemną, relaksującą. 
Nie mogłam odmówić sobie kupna książki Maggie Black i Deirdre Le Faye "Książka kucharska Jane Austen". Opis obyczajów kulinarnych i życia towarzyskiego, szczypta historii i znakomite przepisy. 
Kuchnia angielska nie jest moją ulubioną, bywa dziwna
i zaskakująca (tort z cielęciny, piwo świerkowe, czarne masło)ale myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie a ciekawość będzie wystarczającym motorem do spróbowania dań lub deserów, które na obiedzie jadał pan Darcy:)
Z okazji tysięcznego wejścia na stronę, w podziękowaniu wszystkim gościom za odwiedziny - owocowa tarta ze słodkim kremem Syllabub na podstawie przepisu z książki.



Ciasto:
250 g mąki
100 g masła
1-2 łyżeczki wody
szczypta soli

Nadzienie:
4 jabłka
3 banany
cynamon, imbir
szczypta cukru

Krem:
400 ml śmietanki kremówki
20 dag cukru
225 ml białego półwytrawnego wina
sok i starta skórka z cytryny
szczypta proszku musztardowego, który można zastąpić mieloną gorczycą i kurkumą, ja pominęłam ten składnik

Mąkę i masło rozetrzeć na kruszonkę, dodać wodę i szybko zagnieść ciasto. Wyłożyć formę do tarty i wstawić do lodówki na min. 30 min. Po tym czasie podpiec spód w nagrzanym piekarniku ok 15 min.
Jabłka i banany obrać, pokroić w plastry. Podsmażać na maśle aż zmiękną i zbrązowieją. Można posypać cukrem i cynamonem. Masę owocową przełożyć na podpieczony spód i piec jeszcze ok 30 min.
Ciasto wystudzić i podawać z kremem, który robimy tak:

Zmieszać razem śmietankę, wino, skórkę i sok z cytryny. Cukru dać tyle, by deser był słodki ale nie mdły. Ubić wszystko na szytwno mikserem i podawać do ciasta.

sobota, 6 listopada 2010

Tarta maślana

Na rozświetlenie pochmurnego dnia słoneczna, słodka i sycąca tarta maślana z brązowym cukrem...



Ciasto:
  • 1 szkl. mąki
  • 100 g masła
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki wody

Nadzienie:
  • 2 szkl. brązowego cukru
  • 150 g masła
  • 3 jajka
  • 200 ml śmietany 12%

Z podanych składników zagnieść ciasto,
wylepić formę i wstawić do lodówki na 30 min.
Masło zmiksować z cukrem i śmietaną, dodać jajka.
Nadzienie wylać na surowy spód i piec całość ok 30 min. 
w nagrzanym piekarniku.
Przed podaniem całkowicie ostudzić.

na pdst. przepisu z joyofbaking.com

sobota, 23 października 2010

Owsiane scones

Scones to tradycyjne angielskie bułeczki śniadaniowe, robi się je w ekspresowym tempie i jeszcze szybciej zjada. Dają duże pole do popisu bo można łączyć je z wieloma dodatkami, jeść na słodko lub słono.
Gdy dietetyczny tydzień nie pozwala upiec mi kolejnej tarty sięgam po scones i bawię się smakiem. Poniższy przepis jest dostosowany do diety Montignac, jest w nim więcej płatków owsianych niż mąki, ale tak jak wspomniałam można go przerabiać w dowolny sposób.
Scones robi się na wytrawnie z solą, czosnkiem i kminkiem
lub z cynamonem, imbirem, kakao, bakaliami i owocami. Są idealną propozycją na węglowodanowe, pożywne śniadanie lub szybką przekąskę.
Wszystkie chwyty dozwolone - mąkę pp można zastąpić zwykłą, fruktozę cukrem a oliwę masłem lub margaryną.



porcja na ok 10 szt.

  • 400 ml płatków owsianych
  • 200 ml mąki pp
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki fruktozy (można zastąpić cukrem)
  • 250-300 ml jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki oliwy
  • sól, pieprz, kminek

Suche składniki wymieszać razem dokładnie. Wlać do nich jogurt
z oliwą. Gdyby masa była zbyt sucha można dodać jeszcze trochę jogurtu lub mleka (musi być klejąca ale nie rzadka).
Na blaszce przykrytej papierem do pieczenia rozsmarowywać okrągłe ciastka.
Piec w nagrzanym piekaniku 20 min. Pozostawić do ostygnięcia.

sobota, 16 października 2010

Czarna mamba

Jak często robisz coś tylko dla siebie?? Odnajdź spokój i harmonię w prostych i minimalistycznych czynnościach...W smaku herbaty, dobrej lekturze; wyłącz telefon i bądź tylko dla siebie.
Czytałam, że jeśli jesteśmy na "nie" i mamy problem z wykonaniem przynależnych nam obowiązków, należy zrobić coś prostego, jedną drobną rzecz, która przywróci nam równowagę i radość. 
Zrób przyjemność sobie, choć raz bądź egoistą. Znajdź czas na to co odkładałeś długo, a co jest dla ciebie ważne, cokolwiek by to nie było. Może czeka na Ciebie gra, książka, gazeta, kwiaty, rower, ulubiona płyta...A może jakiś przepis, który chciałeś wypróbować? Zrób tartę tylko dla siebie, prostą
i nieskomplikowaną tartę z czekoladą. Bez zbędnych składników
i ozdobników, bez zbędnych ruchów. 
Nie ma innego smaku szczęścia niż czekolada:)





  • 250 g mąki
  • 100 g masła
  • szczypta soli
  • 2-3 łyżki kakao
  • 4 czekolady dowolne (ja użyłam 2 gorzkich i 2 mlecznych)
  • 400 ml śmietanki 30%
  • 25 g masła

Z podanych składników szybko zagnieść ciasto, wylepić nim formę 30tkę i schładzać w lodówce min. 30 min. Następnie piec spód
w temp. 190 st. C ok. 15-20 min.
Czekoladę posiekać. Śmietankę pogrzać do wrzenia i zalać nią czekoladę. Dodać masło. Można dać ulubione przyprawy np. cynamon, imbir lub wanilię. Gęstą, aksamitną masę wylać na upieczony spód
i schładzać 2-3 godziny.
Podawać całkowicie ostudzone.
Do masy można również dodać rozpuszczoną w odrobinie wody żelatynę (patrz: tarta z białą czekoladą).







niedziela, 10 października 2010

Jabłko w toffi

Ktoś powie, że jabłka są nudne. A może po prostu niedoceniane?
Jako wielbiciel prostych smaków i wróg wszelkiej sztuczności
w naszym jadłospisie zrobiłam dziś ciasto, które wymaga trochę nakładu pracy ale od poczatku do końca jest prawdziwe, smaczne, nieulepszone dziwnymi dodatkami.
Niedawno w moje ręce wpadła przyprawa do schabu, taka typu "wsyp, wymieszaj i upiecz". Oto skład tej oto cudownej mieszanki:
"aromaty, skrobia modyfikowana, ekstrakt drożdżowy suszony, barwniki, maltodekstryna, hydrolizat białka pszennego, regulator kwasowości". Z przypraw obecne były: sól, kminek, czosnek (!)
To ja już wolę swoje nudne jabłka.
Miałam pokusę by do ciasta zamiast własnoręcznie robionego sosu toffi dać masę krówkową z puszki, no ale w ten sposób zaprzeczyłabym sama sobie. Krem tofii jest praco- i czasochłonny, wyszedł mi dopiero za drugim razem, ale efekt wart był czekania:) 



  • 1 szkl. mąki
  • 100 g masła
  • 2 łyżeczki wody
  • szczypta soli

  • 1 kg jabłek
  • 0,5 szkl. cukru
  • 0,5 szkl. wody
  • 300 ml śmietanki 30%
  • cynamon
  • masło do podsmażenia jabłek

Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, wylepić nim formę 30-tkę i wstawić do lodówki na min. 30 min.
Jabłka obrać i pokroić w półplasterki grubości 1 cm. Smażyć na maśle aż zmiękną, uważać żeby się nie rozpadły. Pod koniec smażenia można posypać cynamonem i odrobiną cukru.
Spód podpiec w temp. 190 st. C ok 15 min. Następnie na ciasto wyłożyć jabłka i całość zapiekać 30 min.
Sos toffi wymaga czasu i pracy, za pierwszym razem nie wyszedł mi poprawnie. Cukier należy rozpuścić w wodzie a następnie doprowadzić do wrzenia. Ważne - nie mieszać. Kiedy syrop będzie gęsty i zbrązowieje wlewamy do niego podgrzaną śmietankę.
W tym momencie u mnie sos był jeszcze zbyt rzadki, musiałam redukować go ok. 20 min zanim na dobre zgęstniał.
Sos wylewamy na gotowe ciasto i schładzamy całość. Podajemy całkowicie wystudzone.