wtorek, 10 stycznia 2012

Baci di dama czyli pocałunki kobiety



Ciasteczka te zobaczyłam kilka dni temu w porannym serwisie TVN. Urzekły mnie swoją prostotą i pysznym wykończeniem. Robi się je błyskawicznie, nie są zbyt słodkie, mogą się wydawać mało atrakcyjne same w sobie, ale idealnie współgrają z karmelowym nadzieniem.
Prezentowane były przez Monikę Mrozowską-Szaciłło, aktorkę, autorkę książek z przepisami. Razem z mężem prowadzi ona blog, na którym można znaleźć przepis na te, i nie tylko, słodkości. Po oryginalny przepis odsyłam więc na stronkę 1000stopni.pl. Poniżej przepis z drobnymi zmianami.

Ciasteczka:
  • 100 g mielonych migdałów
  • solidna szczypta soli
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • 2 łyżki kakao
  • 100 g mąki pszennej razowej
  • 80 g brązowego cukru
  • 120 g masła

Sos karmelowy:
  • 70 g brązowego cukru
  • 25 ml wody
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka miodu
  • 100 ml śmietanki 30%
W misce mieszamy dokładnie migdały, sól, ziarenka waniliowe, kakao i cukier. Dodajemy mąkę i posiekane masło. Całość wyrabiamy dobrze, aż będzie można formować kuleczki. Mi ciasto wyszło dość gruboziarniste, nie miałam drobnego cukru, a migdały też były grubo mielone. Jak wspomniałam, robimy kuleczki, które układamy na papierze do pieczenia lekko spłaszczając. Z tej procji wyszło mi 30 ciasteczek o średnicy 3-4 cm. Pieczemy 10 minut w temp. 180 st. C.
Odstawiamy do ostygnięcia.

Przygotowujemy krem karmelowy.
Podgrzewamy śmietankę.
Do rondelka/patelni wsypujemy cukier, dodajemy miód, wodę i lekko podgrzewamy aż zacznie się karmelizować czyli masa zrobi się złocista i gęsta. Nie należy jej mieszać! Zdejmujemy karmel z ognia, wlewamy ciepłą śmietankę i dokładnie mieszamy. Po połączeniu składników znowu podgrzewamy, dodajemy masło i mieszamy. Masa będzie gęsta i aksamitna. Ja nie karmelizowałam cukru wystarczajaco długo i masa po dodaniu śmietanki i masła była nadal rzadka. Jeśli tak się stanie to nic straconego, należy jeszcze ok 10 minut odparowywać ją na małym ogniu, cały czas mieszając by nie wykipiała i się nie przypaliła. Po tym czasie zmniejszy swoją objętość i zgęstnieje.

Ostudznym kremem smarujemy ciasteczko sklejając je z drugim:)




6 komentarzy:

  1. ale pięknie się udały :)))
    Ja mam bardzo chęć na te kardamonowe faworki ich, oj mam
    pozdrawiam
    Margot z Kuchni Alicji

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki dziewczyny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze:) Świetny ten sos i w ogóle całe świetne;D Do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapewne przepyszne, muszę wypróbować! Koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń